Nocleg w schronisku Drukuj
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

Naczytaliśmy się i nasłuchaliśmy opowiadań jaka to przygoda nocować w górskim schronisku, jak jest fajnie siedzieć przy ciepłym kominku lub kaloryferze gdy za oknem hula wiatr i śnieg, więc wrzucamy plecak na plecy i idziemy do schroniska i wszystko jest w porządku gdy nie ma wysokiego sezonu i miejsc noclegowych jest pod dostatkiem, gorzej jeżeli jedziemy w sezonie np świąteczno - sylwestrowym gdzie miejsca są rezerwowane przez turystów dużo wcześniej, a my sobie myślimy że przecież w górskim schronisku musi się znaleźć miejsce dla każdego utrudzonego wędrowca i że nikt nas nie wyrzuci na dwór. Otóż możemy być w błędzie - bo schroniska nie mogą pomieścić wszystkich, planując nocleg w górach, powinniśmy zarezerwować sobie odpowiednio wcześniej nocleg.

 

Zdrowy rozsądek podpowiada by tak zrobić ale niestety wielu turystów wyrusza na szlak za późno i z obładowanymi plecakami tracą szybko siły, a nie rzadko wędrują z małymi dziećmi, i po paru godzinach okazuję się że nie mają już sił na dalszą wędrówkę albo po prostu zapada zmrok, wtedy jedynym wyjściem jest nocleg w schronisku, tylko co zrobimy jeżeli więcej osób wpadnie na taki pomysł?

Od tego czy przenocujemy w schronisku czy nie, zależy od osób zarządzających obiektem, w niektórych schroniskach konsekwentnie odmawia się nocowania na podłodze i przyjmuję się tylko tylu gości ile schronisko ma łóżek w innych można przeczekać do rana na ławce czy w sali ogólnodostępnej. Schroniska, które są położone blisko jakiegoś miasteczka i do których prowadzi w każdych warunkach pogodowych bezpieczne droga, odsyłają turystów, natomiast schroniska wysokogórskie przyjmują nieodpowiedzialnych turystów bez względu na ilość osób, bo nie przyjęcie takiego delikwenta może okazać się bardzo niebezpieczne dla jego życia a co najmniej zdrowia. W takich schroniskach w szycie sezony nie ma nawet miejsca na rozłożenie karimaty, nie ma nawet co marzyć o pokoju, ludzie próbują przespać się gdziekolwiek: na schodach, na ławce itp. Zrozumiałe jest to że na szlaku może zaistnieć sytuacja awaryjna i trzeba przenocować w schronisku, i na pewno obsługa nam pomoże, nie może jednak być tak że sytuacja awaryjna staje się regułą.

Planujmy więc tak nasze wycieczki, by na czas zdążyć na miejsce noclegu, szczególnie jeżeli wędrujemy z dziećmi, dla kilkuletniego dziecka zbyt długi dystans, zmęczenie, strach przed np zapadającym zmrokiem może skończyć się tym że dziecko nie będzie chciało więcej wyjść w góry a i my najemy się niepotrzebnie strachu!